24
lut
2007

Pięć rzeczy o mnie

Paweł zaprosił mnie do pewnej zabawy. Chodzi tu o napisanie o sobie jakiś pięciu niekoniecznie najważniejszych rzeczy. Jako iż moja strona dawno już nie była… o mnie; pomyślałem sobie: czemu nie! Ale nie będę zapraszał do tej zabawy nikogo, bo skojarzenia łańcuszkowe wywodują we mnie odruchy wymiotne.

A zatem oto pięć rzeczy których o mnie nie wiesz, a o które (?) boisz się zapytać:

  1. Jedynym programem, który oglądam w telewizji są Fakty na TVN24 i to tylko jeśli np. jem. Poza tym wcale nie oglądam telewizji (mało mnie obchodzi jak ponętnie się na mnie patrzy Martyna Wojciechowska jedząc jogurt :] ), ale za to oglądam dużo filmów. Tylko w moim pokoju zwykło przewijać się jakieś 300-400 filmów.
  2. Raz w tygodniu, tak dla odmienności staję się wolontariuszem i pomagam w lokalnym szpitalu (Russell’s Hall Hospital, Dudley) na oddziale pediatrycznym. Tak, żeby nie być darmozjadem.
  3. Oficjalnie przyznaję się, że zdarza mi się mówić do siebie samego. I nie – nie widzę wyimaginowanych osób. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  4. Kiedyś chciałem grać na pianinie. Zamiast tego zapisałem się na lekcje angielskiego. Potem chciałem grać na skrzypcach. To również nie doszło do skutku, ale za to nauczyłem się niemieckiego. Przeszła mi nawet przez myśl gra na gitarze, ale brakowało mi nawet czasu na naukę francuskiego. Później chciałem się uczyć gry na saksofonie i… skończyło się na tym, że chodziłem na korki z rosyjskiego. W chwili obecnej mówię w czterech językach, ale nie umiem grać na żadnym instrumencie. Tak, wiem – smutne :P
  5. Co przychodzę do Oli, wydaje mi się, że ma nowy żyrandol. Przyjaźnimy się już 5 lat…
  6. [EXTRA] Nieraz kiedy siedze w publicznym kibelku i mam przy sobie dlugopis, pisze na papierze toaletowym wiersz, afirmacje albo cos w stylu “Widze cie!” majac nadzieje, ze kolejna osoba korzystajaca z tego luksusu bedzie miala chwile rozrywki :)

EDIT:
Dodalem szósta rzecz, o ktorej zapomnialem, a ktora miala byc tak naprawde pierwsza.

Podobne wpisy:
10 komentarzy do wpisu „Pięć rzeczy o mnie”
  1. mrówka pisze:

    Genialne… pomysle nad tym rano.

    PS Żubrówka jest paskudna w formie drinka

  2. Wega pisze:

    Hej, dawno mnie tu nie było :) U mnie nastąpiły małe zmiany, stary blog do którego masz linka już padł… tzn. nie pracuję dalej nad nim ;) i dzięki za reklamę HarpBoard, tam też nastapiły małe zmiany ;)

  3. mrówka pisze:

    Nie rozumiem jednego… czemu tu tak cicho?

  4. brt12 pisze:

    Wega – no prosze, zajrze jak bede mial neta bez filtrow ;)
    Beatka – wszyscy sobie poszli bo sie mnie przestraszyli :P

  5. Wega pisze:

    Oooo patrz, a myślałam, że mój wcześniejszy komentarz zniknął ;)
    Mrówka: może to cisza przed burzą? ;)

  6. Karolka pisze:

    Ja sie tam Bartusiow nie boje, o! :P
    A z tych 6, 4 rzeczy o Tobie wiedzialam :]

  7. brt12 pisze:

    Wega – bywa, ze antyfiltr blokuje komentarze niezarejestrowanych uzyszkodnikow :)
    Karolka – no wiesz, zdziwilbym sie gdybys nie wiedziala :P

  8. mrówka pisze:

    Wega: Bo Bartuś to taka cicha woda… tu nas pomęczy przez miesiąc jednym wpisem a później nie nadazymy czytac ;)
    Fakt, ja też nie widziałam żadnego wpisu po moim, aż do momentu “upomnienia się”.
    PS Ja nigdy nie siadam w publicznym kibelku :>

  9. brt12 pisze:

    A tam od razu ‘cicha woda’… Po prostu rzadko mam wene, gdy musze sie uczyc i ponadto nie mam dostepu do neta :)

  10. Pia pisze:

    zaciekawiasz mnie :)

Zostaw komentarz

Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.