Jako jeden z wielu blogerów otrzymałem kiedyś zaproszenie na skorzystanie z serwisu LinkLift.pl, który aktualnie znajduje się w fazie testów (stąd aby z niego skorzystać należy wejść na beta.linklift.pl).

Jest to serwis o tyle ciekawy, iż oferuje on stałe pieniądze (niezależne od ilości kliknięć i wyświetleń) za umieszczone linku tekstowego. To my wybieramy ofertę reklamodawcy, przez co mamy wpływ na to, jaki produkt reklamujemy. Wysokość stawki jest obliczana przez dość sprawny i szybki automat, który podaje zakres kwot, które można otrzymać za reklamy. W przypadku mojej strony jestem w stanie zarobić (po odliczeniu prowizji 30%) ok. 30-40zł za 1 link.

linklift1

Nie wiem czy to tak znowu dużo, ale postanowiłem się zarejestrować – tak na próbę. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;) Jako ciekawostkę dodam jeszcze, jak wygląda typowa oferta:

linklift2

Jak czytamy na blogu LinkLift: LinkLift wystartował (…) nie tylko w Polsce, ale również we Francji oraz w Wielkiej Brytanii. Podobnie jak to się dzieje w przypadku serwisów hiszpańskiego i włoskiego wszystkie nowe serwisy są obsługiwane z Berlina w narodowych językach, a co się z tym wiąże posiadają oddzielny numer telefoniczny, mail i dział obsługi klienta.

Czyżby zatem oferta naszych sąsiadów zza granicy miała w końcu zaoferować przyzwoitą ofertę reklamową? Sam zwykle nie byłem zwolennikiem komercjalizacji tej strony, ale było by miło, gdyby chociaż hosting mi się zwrócił. Jeden link tekstowy to przecież nic :)

Podobne wpisy:
2 komentarzy do wpisu „LinkLift – zarabianie na stronie”
  1. ikari pisze:

    Wygląda obiecująco, a 30-40zł to moim zdaniem zdecydowanie dużo :) Ale nie powiedziałeś, na jaki okres czasu ta kwota przypada (albo czytam piąte przez dziesiąte).
    zerk na screen
    Ech… Też mam PR3, a kiedyś miałem 4 ;)

  2. brt12 pisze:

    Na miesiąc, ikari ;) Kwota akurat, żeby się hosting zwrócił i trochę mojego czasu (aczkolwiek niewiele ;) )

Zostaw komentarz

Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.