Podróż w czasie, czyli dokąd?
Ronald L. Mallett od pół wieku próbuje znaleźć sposób na podróż w czasie. Ponoć już mu się to udało, jednak brakuje mu środków na jego zrealizowanie. Jego rozwiązanie wydaje się logiczne nawet dla osób niezainteresowanych, znających jedynie równanie E=mc2, ale udało mu się również znaleźć swojego rodzaju rozwiązanie na… mój dylemat!
Przeczytawszy artykuł Bettiny Gartner Rettung für Superman (polskie tłumaczenie) doszedłem do wniosku, że temu panu udało się w pewien sposób znaleźć odpowiedź na dręczącą mnie od dawna zagadkę. Oto ona:
Jeżeli cofniemy się w czasie np. o rok, wówczas znajdziemy się 30. listopada 2006r. Jeżeli cofniemy się o milion lat, wówczas znajdziemy się milion lat temu. Ale pod warunkiem, że układem odniesienia jest Ziemia! Weźmy jednak pod uwagę inny, jeśli nawet nie największy znany nam układ odniesienia, czyli Wszechświat:
- Ziemia porusza się wokół Słońca;
- Nieznacznie przybliża się do niego;
- Układ Słoneczny porusza się wokół czarnej dziury, która w niewielki sposób go przyciąga;
- Tak naprawdę porusza się on również w kierunku góra-dół (jeżeli uprościmy model galaktyki do formy dysku, to od jednego spodu, do drugiego);
- Działają ponadto siły zwiększające dystans między galaktykami.
Mam zatem pytanie. Oczywistym jest, że Ziemia np. rok temu nie znajdowała się w tym samym miejscu, co w chwili obecnej, nie wspominając o tym gdzie była miliony lat temu. Moje pytanie brzmi zatem: GDZIE znajdzie się osoba podróżująca w czasie?
Pan Mallett znalazł rozwiązanie, które chwilowo najbardziej mnie satysfakcjonuje, które w dosyć uproszczony sposób opisał tak:
Przyjmijmy, że włączam ją (maszynę – red.) dzisiaj i zostawiam na 10 lat. Kiedy za 10 lat wsiądę do maszyny, mogę przenieść się w przeszłość, ale tylko do dzisiejszego dnia.
A może mylę się gdzieś w rozumowaniu? :)
Podobne wpisy:
- Wigilia „na lenia”
- Matura z języka politycznego
- 21 trudnych pytań które w końcu musisz sobie zadać
- Internetowy market: Frisco vs Fresh24
7 komentarzy do wpisu „Podróż w czasie, czyli dokąd?”
Zostaw komentarz
Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.








Dołącz do 114 subsrybentów RSS!
RSS
Trackback
Wykop
Delicious
Czyli jeśli dobrze rozumiem… Maszyna ta tworzy punkty przywracania, do których można się przenieść… Czy tej opcji nie było już w Windowsie XP? :P
Hehe, też w sumie z tym skojarzyłem ;)
Jeśli chodzi o podróże w czasie zachecam do odwiedzenia forum http://www.timetravelinstitute.com/ttiforum/ubbthreads.php Przybywa tam troche podróżników z przyszłości, którzy mają dosyć ciekawe koncepcje.
Już z rok temu wiedziałem, że Hillary Clinton będzie kolejną prezydent USA :)
Ja wam powiem jak można się cofnąć jakby w czasie lecz nie dokonica. Wystarczyło by wypszedzić na tyle światło by zatszymać się w miejscu i spojżeć przez super teleskop to byśmy zobaczyli co śię działo co śię działo w cześniej.Im dalej byśmy wymineli światło od ziemi to byśmy zobaszyli wcześniejsze czasy.
teoria owszem świadczy o nieco większej wiedzy autora ale.. ups.. nie ma tutaj nic na temat czasu
@Bartek: Nie do końca rozumiem gdzie nie ma nic na temat czasu, a powinno być. Rozwiń ;)
Piszecie,ze podroz w czasie jest niemozliwa,a sami my wszyscy jestesmy swiadakami,ze jest zupelnie inaczej.od dosc dawna nie bylo znakow na polach pozostawionych przez podroznikow czasu,a tego roku pojawia sie nie tylko tu,ale i tam gdzie jest ich czlonek spoleczenstwa.podroz bedzie mozliwa gdy zostana znalezione dwa pozostale wymiary bez tych wymiarow podroz bedzie niemozliwa.