16
maj
2008
3 rzeczy w które głęboko wierzę
1. Jest bóg na którego istnienie nie ma dowodu, bo nie potrzeba (i tak nie ma na nic wpływu).
2. Masz żyć tak, żeby czynić dobrze (ułatwia to życie, a i więcej ludzi cię będzie lubić), z czystym sumieniem i bez komplikowania łatwiej.
3. Po śmierci nie wiadomo co się dzieje i nie ma co się tym przejmować, bo i tak się w życiu nie dowiesz. Zlej.
Czy komuś wydaje się to skomplikowane?
Podobne wpisy:
- Nasza głupota codzienna
- 21 trudnych pytań które w końcu musisz sobie zadać
- Jak…? Instrukcje video!
- The World According to Bart
5 komentarzy do wpisu „3 rzeczy w które głęboko wierzę”
Zostaw komentarz
Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.








Dołącz do 113 subsrybentów RSS!
RSS
Trackback
Wykop
Delicious
Świetny, świetny post. Krótki, konkretny i w 100% zgodny z moimi poglądami. Pozdrawiam.
HaeS
10 do rispektu za te 3 punkciki. Nie do końca się zgadzam z nimi ale i tak 10 ;-)
@HaeS: Power in simplicity! ;)
@waltharius: No cóż, tak to jest, że (na szczęście!) opinie różnią się między ludźmi :) Napisz z czym się nie zgadzasz, z chęcią przeczytam.
Jeśli Bóg nie ma wpływu np. na ludzkość, to nie jest Bogiem, a więc nie jest bytem pod każdym względem nadrzędnym i mającym wszystkie absolutne atrybuty intelektu i zdolności stwarzania i inicjowania zdarzeń. Chyba Wuju specyficznie pojmujesz istotę Boga. Jeśli jest Bogiem, to nie jakimś pokrytym starym zarostem kosmitą co utknął niechcący w odległej galaktyce i jest tam uwięziony oraz bezsilny. Może myśląc o Bogu widzisz oczami wyobraźni Yodę (Jedi) z ‘Gwiezdnych Wojen’?:-). Głównymi cechami Boga jest wszechwiedza i wszechmoc, a Ty widzisz w nim zgrzybiałego starca nękanego wiatrem i pyłem kosmicznym, który męczy się samotnością i brakiem wszelkich doznań gdzieś na bezkresach Wszechświata. Z jakiej to mitologii czy baśni? Kogo taka koncepcja Boga mogłaby inspirować czy chociaż skłaniać do refleksji? Taki Bóg nie wart byłby nawet przeczytania o nim choćby jednego artykułu nawet przy największym piwie. W sumie nie warto otwierać ust by o kimś takim mówić – szkoda cennego czasu, życie przecież krótkie:-)