TeatrCzym jest teraz teatr dla młodego pokolenia i dlaczego tak ciężko się do niego wybrać.

Znajomi znają mnie z mojej pasji – uwielbiam chodzić do teatrów! Nieraz bywam na tej samej sztuce kilka razy. Niestety jest pewien feler – otóż obecnie nie sposób kupić bilety na spektakle, które grane mają być nawet za miesiąc czy miesiące dwa. Ostatnio czytałem pewien artykuł w Internecie, w którym autor pisze:

Na te spektakle do końca lutego nie ma biletów
“Porucznik z Inishmore” (Teatr Współczesny)
“Romulus Wielki”, “Dancing”, “Darkroom”, “Boska!”, “Bóg” (Teatr Polonia)
“Iwanow”, “Duszyczka”, “Śmierć komiwojażera”, “Żar”, “Daily Soup” (Teatr Narodowy)
“Słoneczni chłopcy” (Teatr Powszechny)
“Upiór w operze” (Teatr Roma) – czas oczekiwania cztery tygodnie

(Cyt. Internet)

Po pierwsze – do tej listy dopisałbym spoooro innych sztuk. Poza tym dwa tygodnie temu kupowałem bilety na Upiór w Operze i na tę sztukę miejsca zazwyczaj wykupione są na trzy – cztery miesiące naprzód. Oczywiście mówię o jakichś przyzwoitych siedzeniach. Mi jakimś cudem udało się kupić miejsca w na koniec marca (i to były nawet w loży dla VIP-ów – szaleństwo ze szczęścia!). Podobnie zresztą jest z większością sztuk w Teatrze Powszechnym, Współczesnym czy Operze Narodowej, w której bilety dochodzą do 150zł!

No więc zastanawiam się, jak to jest! Niby bilety są drogie (zazwyczaj najtańsze 30zł, ale najczęściej płaci się koło 80-90zł za pierwszą strefę), niby trzeba wiedzieć, że ma się wolny czas na trzy miesiące naprzód, ale i tak ludzie walą drzwiami i oknami. Co takiego jest w teatrze?!

Być może chodzi o to, że osoby z dużych miast w wieku 20-30 lat coraz mniej oglądają telewizję. Trudno się zresztą dziwić, bowiem jest to kompletny przeżytek. Z innej strony kryzys hollywoodzki doprowadził do tego, że na ekranach królują szmiry takie jak Dzień, w którym stanęła Ziemia. Lokale, w których można usiąść ze znajomymi i podczas rozmowy posłuchać grającego w tle zespołu podzieliły już los dinozaurów. O muzeach i galeriach nie będę nawet wspominał, bo Polska pod tym względem jest pustynią artystyczną. Jedyną ostoją kultury wyższej pozostały teatry, które pomimo przenikającej je komercji (patrz: Teatr Polonia), wciąż zdają się trzymać poziom, który nie uwłacza inteligentnemu homo ludens.

A tak patrząc całkiem praktycznie – dlaczego nie możesz dostać biletu na wymarzoną sztukę? Otóż przez takie osoby jak ja – osoby, które chodzą do teatru więcej niż 20 razy do roku, które wiedzą kiedy i jak wykupić najlepsze miejsca, osoby które planują te specjalne dla nich wieczory z kwartalnym wyprzedzeniem. Niby nic złego, ale jednak… To jest też dowód na to, że zawód aktora, począwszy od czasów starożytnych, jak i przez obecne nigdy źle się mieć nie będzie. Teatrów jest mało, ale jak Krystyna Janda udowodniła – nowy teatr również może świetnie prosperować!

A jeśli chcesz wiedzieć, gdzie najlepiej kupić bilety, sprawdzić czy są wolne miejsca na (wszystkich trzech!) stronach Eventim, TicketOnline i eBilet, bowiem dostępność między nimi często się różni. Owocnych łowów! :)

Podobne wpisy:
2 komentarzy do wpisu „Warszawa, teatry i dlaczego ludzie do nich nie chodzą”
  1. I to jest chyba największy problem – obecna sytuacja zabija spontaniczność..

    Mówię np. do swojej kobiety “A może wybierzemy się do teatru? Sprawdźmy repertuar.” I sprawdzam a tam jak znajdzie się coś ciekawego, to wszystko wykupione :/

    I atmosfera siada…
    A to tylko jeden z przykładów…

  2. brt12 pisze:

    No ja właśnie kupiłem bilety na Rigoletto w Operze Narodowej na koniec lutego. Cudem udało mi się w 10. rzędzie, jedne z ostatnich biletów w pierwszej strefie. Warto zauważyć jednak, że jest to sala na 1800 miejsc!

    Przy takiej skali trudno się dziwić, że na Moulin Noir w Baraku Współczesnego udało mi się dostać bilety tylko dlatego, bo kupowałem je w dniu wejścia na Eventim…

    I tym sposobem na spontaniczne wyjścia pozostaje jedynie wybierać coś z mojego wcześniejszego wpisu :)

Zostaw komentarz

Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.