Marzec Seriali III – Z dreszczykiem

Wujek Dobra Rada Codzienność, Wujek 3 Comments

W tym tygodniu mam Wam przyjemność przedstawić seriale, które wywołają u Was dreszczyk emocji. Jedne bardziej, drugie mniej, jednak bez wątpienia każdy z nich wart jest obejrzenia!

Columbo

ColumboHistoria chyba najsłynniejszego serialowego detektywa, postaci którą powierzchownie można potraktować pobłażliwe, ale w której drzemie niedoceniany często potencjał. Columbo (jego imię nigdy nie zostało oficjalnie ujawnione) zawładnął całkowicie historią serialowych detektywów właśnie przez swój niepozorny wygląd, obgryzane cygara i dość specyficzne poczucie humoru. Obowiązkowa pozycja dla fanów lat ’70, ’80 i ’90 ;)

CSI

CSICSI to właściwie serialowa trylogia składająca się z osobnych historii z trzech amerykańskich miast: Las Vegas, Miami i Nowego Jorku. Praca zespołu laboratorium kryminalistycznego ponoć potrafi być interesująca. O ile ten serial ogląda się jako dobrą wieczorną papkę, o tyle obejrzenie oryginalnego CSI wraz z dwoma spin-offami odcinek po odcinku może przyprawić o torsje. No i powiedzmy sobie szczerze: gdyby zaplecze policyjne dysponowało takim sprzętem i zakładając, że nawet potrafiliby go obsłużyć, to i tak akcja ta wydaje się mało realna. No ale tak już bywa :)

Dexter

DexterKolejny serial o laboratorium detektywistycznym, a w zasadzie o jednym jego pracowniku. Pracowniku, który jest… seryjnym mordercą. O ile serial trzyma w napięciu i każdy z sezonów pełny jest krwi i martwych ciał, o tyle nie można tu zapomnieć o pewnego rodzaju spokoju i nawet sporej dawce poczucia humoru. Niezbyt skomplikowany serial, ale z pewnością dostarczający sporej ilości wrażeń wraz z dość niecodziennym punktem widzenia.

Dowody zbrodni

Cold CaseOpowieść o policjantach zajmujących się starymi sprawami, które będąc nierozwiązane, zalegają w zakurzonych archiwach komisariatu. Jak dla mnie całkiem przyjemny serial z dość prostolinijnym zazwyczaj scenariuszem. Poza tym miłym akcentem jest fakt, ze cztery odcinki wyreżyserowała Agnieszka Holland :)

Ekipa

EkipaRewelacyjna produkcja Agnieszki Holland, bez wątpienia najlepszy polski serial XXI wieku. Opowiada on o zawirowaniach politycznych wokół premiera, który zastąpił swojego poprzednika gdy tamten posądzony został o współpracę z bezpieką. Ach, warto wspomnieć, że ów nowy premier jest… idealistycznym politologiem. Choć nie nakręcono zbyt wielu odcinków, to z pewnością każdy z nich będzie trzymał w napięciu do ostatniej chwili!

JAG

JAGJAG, czyli Wojskowe Biuro Śledcze. Tytuł sporo wyjaśnia: wojskowi zajmują się sprawami sądowymi. Serial stary jak świat (10 sezonów, niemal 230 odcinków), dzięki czemu możemy w nim zaobserwować zmieniające się tematy społeczne w ciągu tych dziesięciu lat. Serial choć nie obfituje w drastyczne sceny, to z pewnością dostarcza sporo rozwyki o tematyce kryminalnej. Ot taki serial, gdzie dzieci mogą się przewijać i nie wypaczy się ich psychiki.

Kojak

KojakZłoty serial lat ’70. Słynna głowa łysa niczym lizak rozwiązuje zagadki Nowego Jorku. Serial w założeniu dość podobny do Columbo, z tym jednak wyjątkiem, iż Kojak obfituje w więcej pościgów no i sam porucznik jest z pewnością o wiele bardziej doceniany niż Columbo. Szkoda że jego powrót na mały ekran w marcu 2005 nie podzielił sukcesu pierwotnych serii…

Lost

LostTen serial stał się legendą już podczas emisji pierwszego sezonu. Serial zaczyna się jak typowa opowieść rozbitka. Ot taka grupowa robinsonada. Z czasem jednak się okazuje, że wyspa na której wylądowali rozbitkowie nie jest tym czym się wydaje, a sama katastrofa samolotu również nie była niczym przypadkowym. Serial w genialny wręcz sposób manipuluje napięciem, niemniej jednak wraz z czwartym i obecnie piątym sezonem widz odnosi wrażenie, że ktoś chrzani mu w głowie kompletne bzdury i oglądanie kolejnych odcinków staje się nużącą stratą czasu. W końcu trudno powiadać na okrągło tę sama bajkę przez pięć sezonów, cofać się w czasie i nic tak naprawdę nie wyjaśnić. Dla zagożałych fanów.

Miasteczko Twin Peaks

Twin PeaksDo miasteczka na kompletnym zadupiu przyjeżdża agent FBI Dale Cooper by zbadać okoliczności śmierci pewnej nastolatki. Na pozór banalna historia stała się międzynarodowym hitem – zarówno za sprawą ścieżki dźwiękowej, która w niezapomniany sposób doprowadzała adrenalinę do wrzątku, jak i dzięki psychodelicznej fabule, którą w mistrzowski sposób David Lynch podsycał napięcie. Serial przez wielu krytyków – całkowicie słusznie – określony najlepszym dziełem tego typu w historii!

Monk

MonkTa opowieść wielu może wydać się nużąca. Ot detektyw po śmierci żony zostaje zawieszony w policji i działa dla niej jako konsultant. Oczywiście jak każdą taką postać – coś go musi wyróżniać. Tą cechą są jego zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, które choć dla wielu wydają się śmieszne, to tak naprawdę są mu bardzo pomocne w rozwiązywaniu zagadek przestępstw. Serial jest połączeniem komedii i kryminału, dzięki czemu w dość pogodny sposób możemy śledzić poczynania detektywa całą rodziną. Miłe na niedzielne popołudnie.

Rzym

RzymTeoretycznie jest to dramat historyczny, jednak w rewelacyjny sposób trzyma on w napięciu. Koniec Republiki Rzymskiej, to zarazem początek Cesarstwa Rzymskiego i władzy Juliusza Cezara. Obserwujemy życie codzienne Rzymian, którzy nie stronią jednak od intryg i zagrywek politycznych. Jeden z moich ulubionych seriali produkcji HBO.

Sopranos

SopranosKolejna kultowa pozycja produkcji HBO opowiada historię fikcyjnej rodziny mafijnej, która choć mieszka i prowadzi działalność w Stanach, to wywodzi się ze słonecznej Italii. Wątki biznesowe przeplatają się z życiem rodzinnym, przez co postaci wydają się bliższe widzowi. Serial w bardzo umiejętny sposób dawkuje napięcie, nigdy nie doprowadzając go jednak do szczytu. Nie jest bowiem jego zamiarem straszyć widza, lecz przedstawić mu nieco luźniejszą wersję Ojca Chrzestnego. Niezwykle warte uwagi!

Stawka większa niż życie

Stawka większa...Choć serial ten składa się z raptem osiemnastu odcinków, to nie ma chyba Polaka, który by go nie znał. Historia porucznika, a potem kapitana Hansa Klossa, de facto agenta o pseudonimie J-23, dostarczającego kluczowe informacje rosyjskiemu (jakżeby inaczej) wywiadowi podczas drugiej wojny światowej. Zapewne najlepszy serial sensacyjny polskiej produkcji.

07 zgłoś się

07Kolejny propagandowy serial, tym razem przygody porucznika milicji Sławomira Borewicza. Choć wielu z uśmiechem na twarzy wspomina prospołeczny wydźwięk fabuły, to nie można odmówić tej produkcji naprawdę ciekawej akcji. Być może opinii o milicji u wielu osób ten serial nie zmienił, ale odniósł on zupełnie inny sukces – wciąż jest puszczany przez telewizję publiczną. Zawsze coś.

24

24Muszę przyznać, że nie oglądałem tego od czasów pierwszego sezonu w Polsacie. Doskonale pamiętam wartką akcję i fakt, że praktycznie w każdej sekundzie coś się działo. Pomysł przedstawienia serialu poniekąd w czasie rzeczywistym jest genialny sam w sobie, ale to jak manipulowano napięciem jest wręcz majstersztykiem. Nie wiem jak kolejne sezony, ale zapewne zabiorę się za nie w wolnej chwili. Wam również polecam! ;)

Comments 3

  1. Choć komuś może się to wydać dziwne, nigdy nie widziałem żadnego odcinka 07 zgłoś się, Stawki większej niż życie, Columbo czy Kojaka… Te filmy po prostu mnie nudziły.

    Z wymienionych wyżej seriali oglądam/oglądałem tylko CSI (ale tylko i wyłącznie tę serię, w której akcja toczy się w Las Vegas; tutaj w Czechach nosi to tytuł „Kriminalka Las Vegas” :D) i Lost (tutaj znane pt. „Ztraceni” ;p), ale to straszne bajki… Podejrzewam że podobnie jak kilka innych spośród reszty, której nie znam…

    1. Post
      Author

      No, jak miałbym z tego wybrać serial, który jest najmniejszą bajką, to chyba… Sopranos. A tak to każdy serial niestety musi być bajką. W przeciwnym wypadku wychodzi jakaś telenowelowata nuda :P

  2. Dla mnie najlepszym serialem jest Columbo, w czasach kiedy byłem jeszcze młody uwielbiałem tego gościa i zagadki, które rozwiązywał. Teraz jestem jeszcze młodszy, a serial nadal jest świetny.
    CSI to takie sf, szybko się nudzi – ale komputerki mają wypas ;-)
    Kojak nigdy mi się niepodobał, oprócz oczywiście lizaka, którego zawsze chciałem mieć – dawne czasy, braku cukru.
    A „hiciorem” jest „07, zgłoś się” banalne zagadki w dziwnych czasach, ale niekonwencjonalny milicjant nadrabiał to swoimi tekstami. Niestety jak to w polskich filmach dzwięk był zawsze do bani..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *