Dziś postanowiłem opisać Wam firmę, która ma chyba najgorszą obsługę klienta z jaką się spotkałem online (oczywiście zaraz za allegro). Ku przestrodze.
Na początku tego miesiąca otrzymałem e-mail od firmy InTelConnect. Od jego treści wszystko się zaczęło. Była tak barwna, że zamiast cytować postanowiłem zrobić screena z gmaila.
Elementarz
No cóż pominę już masę błędów gramatycznych, interpunkcyjnych i składniowych, które uczniowi podstawówki rzucają się w oczy, pominę też niejednolitość stosowanego podmiotu, pominę kolory i czcionki które odrzucają na pierwszy widok. Zastanowię się raczej skąd u licha mają oni mój adres!
Na klienta to my lejemy… nie tylko w Śmigus Dyngus
Wyczuwając jakoś, że nie był to e-mail primaaprilisowy, odpisałem na maila prosząc o wyjaśnienia. Moją wiadomość chyba jednak potraktowano jako dowcip, gdyż do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi. Dziś sprzątałem gmaila, więc postanowiłem skontaktować się z tą firmą przez gg.
BOK: Mamusia nas kultury nie uczyła
- Ja: Dzień dobry, Bartosz Sobczyk, czy mam przyjemność z firmą InTelConnect?
- InTelConnect: Witam, oczywiscie tak.
- Ja:chciałbym się dowiedzieć skąd posiadają Państwo mój adres e-mailowy, czy mógłby mi Pan udzielić takiej informacji? (Pani :) )
- ITC:Adresy e-mailowe pobierane są ze stron internetowych, na pewno adres jest ogólnodostępny. Jednak osobiście się tym nie zajmuję.
- Ja: [tu ponudziłem trochę o prawie] – nie można ludziom wysyłać e-maili promocyjnych jak tylko natrafi się na jakiś adres internetowy
- ITC: Wszystkie nasze inicjatywy są jak najbardziej zgodne z prawem. Wysyłamy ogólna informację a nie ofertę. Na wysłanie oferty trzeba sie zgodzic
- Ja:W takim razie sugeruję zainwestować w lepszych prawników, bo są Państwo w błędzie. Proszę usunąć mój adres internetowy z Państwa bazy danych
- [tu długa cisza]
- Ja:jest tam Pan/Pani? (wciąż nie wiedziałem jak się zwracać)
- ITC: A w czym jeszcze mogę pomóc?
- Ja: wypada odpowiedzieć czy Państwo podejmą jakieś działania czy też nie
- ITC:Wszelkie nasze poczynania są zgodne z prawem. Jesli chodzi o Pana adres e-mail to podał Pan go do publicznej wiadomości
- Ja: mój adres domowy również jest dostępny w książce telefonicznej, ale nie oznacza to że mogą Państwo do mnie przychodzić i wysyłać mi spam kiedy tylko Państwo sobie życzą. Więc raz jeszcze upominam o usunięcie mojego adresu z Państwa bazy danych osobowych, w przeciwnym razie skontaktuję się z UOKiKiem
- ITC: Wiadomosci można usuwać i nie ma problemu. Żadnej bazy danych osobowych nie tworzymy.
- Ja: to mnie bardzo cieszy. Mój e-mail być może mają Państwo z mojego bloga, www.brt12.eu , zapraszam serdecznie za kilka godzin. Do widzenia Panu/Pani
A bo my do widzenia
mamy w…
Po braku do widzenia
zgodnie z radą oznaczyłem ich e-mail jako spam i… przeczytałem tę rozmowę raz jeszcze. To niesamowite, że są jeszcze firmy, w których nie uczy się BOK-ów podstawowych zasad kultury, czyli przedstawiania się, żegnania itp. Poza tym jeżeli potencjalny klient jest z czegoś niezadowolony, to nawet nie mogąc nic z tym zrobić przeprasza się go. Ale jak widać – nie w InTelConnect.
Na koniec jako przykład dobrej obsługi klienta polecam Frisco. To co tam opisałem to u nich standard.
Podobne wpisy:
- Co jest w Polsce specjalnego? (via CNN)
- Frisco.pl, czyli właściwe podejście do klienta
- brt12.eu
- Przyjdę do Ciebie i zrobię kupę na wycieraczce…
5 komentarzy do wpisu „InTelConnect – czyli jak NIE kontaktować się z klientami”
Zostaw komentarz
Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.








Dołącz do 113 subsrybentów RSS!
RSS
Trackback
Wykop
Delicious
Niestety firma celu z swym spamem w kluczyk prawny. Według którego nie można wysyłać spamu/oferty handlowej, ale za to można wysyłać zapytanie o udostępnienie oferty. Niestety i tu zaczyna się śliski temat jak napisać takie zapytanie, które zainteresuje “klienta” a jednocześnie nie zostanie uznane za ofertę handlową. I niestety tu im to nie wyszło.
A co do obsługi to się nie wypowiadam. I niestety można było trafić gorzej, przykład z kontaktu telefonicznego. Gdzie zaraz po odebraniu odkładają słuchawkę, lub kładą na biurko i słychać “tło”.
Można za to poskarżyć się Wujkowi Google :)
Tak samo postąpiłem w przypadku Internetu Play – aż dziw że nikt z tej firmy się nie odezwał :P
Na czym ma polegać to skarżenie się do wujka G?
Na tym, że jeśli nie dba się o własny wizerunek, to potem takie opisane sprawy trafiają na google, bywa że stosunkowo wysoko ;)
ja mam własnie z nimi doczynienia co innego w ofercie a co innego jak już wykupiłem pakiet wielki serwis maja i nie mogą sobie z nim poradzić niech przyjmią nowych ludzi kompetentnych a nie …