Czy idealnym mężczyzną może być niemający czasu student dwóch kierunków, który nie dość, że nie ma własnego samochodu, to podróżuje pisząc tekst na swojego bloga w pociągu otoczony gazetami z kotem i laptopem na kolanach?

Pan z wąskiego ekranu

Wojciech Markiewicz w artykule Ten wymarzony (POLITYKA 51/52) przedstawia nam wyniki szeregu badań na temat tego, czego chcą Polki. Nie jest zaskoczeniem, że obraz, który się z nich kształtuje zahacza nawet nie tyle o brak realizmu, ale o daleko idącą popkulturową naiwność. Zresztą zobacz do czego w moim (beznadziejnym) przypadku doprowadził brak konformizmu w tej kwestii.

Zarośnięty prezydent

Nie jestem wysoki. Nawet w dowodzie, ale nie znałem swojego wzrostu, więc po dowiedzeniu się od zafascynowanej kanapką i fusiastą kawą urzędniczki jak to ludzie najczęściej wpisują, podałem 175. Za to jestem niebieskookim brunetem o (obecnie) relatywnie krótkich włosach. Plusik. Ale niestety – nigdy nie chodzę z twarzą jak tyłek niemowlaka, a respondentkom raczej nie przypadłby do gustu mój zarost o średniej długości 24-72h. Czyli z wyglądu już oblewam.

Pachnący różowy pudelek

Do gustu pań z pewnością natomiast przypadłby mój nawyk korzystania z wód toaletowych. Lubię stosować trzy zależnie od humoru. Używam też mazideł do stylizacji włosów, czasem odwiedzam solarium, nie boję się kremu do rąk i lubię myć zęby. Istny ideał prawdziwej Polki? :)

Pałą w łeb, za kłaki i do jaskini

Idealny mężczyzna powinien być miksem wczesno-dwudziestowiecznego dżentelmena i wytrwałej psiapsiuły na zakupach.

Ciężko ocenić swój charakter. Kochający (to takie na pozór trywialne słowo gdy mowa o relacjach d-m) zapewne jestem, ale dalej już gorzej. Jestem uparty jak osioł, więc nie wiem jak to z tą wyrozumiałością. Jedna znająca mnie świetnie Asia mówi, że jestem dojrzały psychicznie, druga z kolei miewa chwile zwątpienia. Ale ja tak naprawdę to w sumie nie wiem co to znaczy, gdy kobieta o dojrzałości mówi, bo to dla faceta chyba nazbyt abstrakcyjne pojęcie ;)

Cierpliwy i pracowity to, z kolei, może i bywam, ale chyba równie często co niecierpliwy i leniwy jak grzejący się na słońcu kot. Wesołość… no cóż, nieraz słyszę, że geniusz mojego poczucia humoru napotyka się często z niezrozumieniem.

Co ciekawe kobiety pożądają mężczyzny mądrego życiowo, ale nie angażującego się w ambitne deliberacje. Rzucić studia?!

Fura, skóra… bezrobotny student

Ideałowi najbliższy jest biznesmen. Co ciekawe panie odpowiadały, że ma on być zamożny, przeznaczać pieniądze w głównej mierze na swoją wybrankę, dom, oszczędności, ale broń boże na swój biznes. Przemilczę logikę naszych rodaczek :)

Choć póki co jestem wyłącznie studentem i nie jeżdżę wspomnianymi przez panie furami (BMW, Mercedes, Audi, Volvo), to lubię okazjonalnie coś sprezentować, to w restauracji zawsze płacę ja. Okazuje się, że te dwie ostatnie cechy są niemalże wymogiem – tego ostatniego oczekuje wręcz aż 88% pań!

Co ciekawe ten bogaty, szlachetny biznesmen ma być chamem – panie nie chcą aby wybierał się on do teatrów, kin, na wystawy, o operze nie wspomniawszy! No to przepadłem…

Soul Don Juan

Ten ideał ma być również altruistą w łóżku. Z egoizmem pod względem kto ma dbać o czyje potrzeby kobiety się nie kryją, w 90 procentach odpowiadając, że to ich potrzeby powinny być najważniejsze.

Ciekawi mnie jakie by były odpowiedzi mężczyzn na powyższe kwestie. Wiem, że może nie mam jakiegoś super obiektywnego punktu widzenia, ale wydaje mi się, że mężczyźni udzieliliby raczej mniej złożonych odpowiedzi.

A zatem trudno, nie jestem ideałem, ani innym agentem Tomkiem. Ale to chyba i dobrze, bo ja będąc nim bym po prostu nie wytrzymał ;)

Podobne wpisy:
11 komentarzy do wpisu „O w mordę, nie jestem ideałem!”
  1. Puchacz pisze:

    Pfff… Ty mowisz ze ja mam zbyt wygorowane wymagania… Ja tylko chce ksiecia z bajki. That’s all :)

    1. brt12 pisze:

      Dodaj do swojej chcelisty – ja w jakiś magiczny sposób dostaję z mojej co chcę :P

  2. parasit pisze:

    Tak się tylko zastanawiam co ankietowane panie same oferują temu swojemu ideałowi? To już chyba nie te czasy kiedy to wystarczyło łaskawie dać się zaprosić do alkowy. Poza tym, gdzie w tym wszystkim jakieś równouprawnienie? Działa tylko w jedną stronę?

    1. brt12 pisze:

      Wiesz, jest taka grupa na Facebooku: I blame Disney for my high expectations of men. Tak mnie zaciekawiło kogo mogliby obwinić o swoje oczekiwania mężczyźni. Bo w moim przypadku to w zasadzie też mam spore oczekiwania ;)

  3. krzychu81 pisze:

    Tak sobie czytam, że pierwszy w rankingu ”Prawdziwych mężczyzn wśród znanych” jest Bogusław Linda… Hmm… Ostatnio mi koleżanka (po pijaku) powiedziała, że jak mam krótko obcięte włosy, kilkudniowy zarost i podkrążone oczy, to wyglądam jak Boguś Linda… Myślałem, że mnie obraża, a tu proszę… Wygląda na to, że nie! :))

    1. brt12 pisze:

      Ja i tak bym to wziął za inwektywę :P

  4. katchinka pisze:

    Cóż jak wiadomom kobieta zmianną jest. Więc nie dziwią mnie te skrajne opinie. Inną sprawą jest, skąd autor artykułku wziął te dane. Jak wiadomo mając dane można zrobic z nimi wszystko lub prawie wszystko i wyciągnąc dokładnie to co chcemy..

    Więc głowa do góry…

    1. brt12 pisze:

      Millward-Brown i TNS OBOP, więc raczej nie sądzę by z tymi danymi było coś źle ;)
      A co do głowy do góry, to ja Kasiu miałem na celu ironiczny komentarz do tych wyników ;)

  5. Morginess pisze:

    IDEAŁ?!

    Pozostaje pytanie: czy doprawdy chciałbyś być ideałem? Doskonałość, o ile sama w sobie nie jest nudna, to jej chodzące wcielenie widziane dłużej niż przez kilka minut dziennie męczyłoby. Bardzo.
    Z ideałami wiąże się zasadniczy problem – nie ma szans na ich rozwój (jeśli byłbyś doskonały, to dlaczego miałbyś cokolwiek zmieniać?). Gdy mija pierwsza fascynacja, nawet najdoskonalszy facet, który stanął w miejscu w rozwoju, przestaje być interesujący. Prawda jest taka, że nawet do doskonałości można się przyzwyczaić, a, jak wiadomo, to, do czego się przyzwyczajamy, traci wartość.

    Druga kwestia, która zainteresowała mnie jeszcze bardziej to to, jak wygląda ów ‘ideał Polek’…
    Cóż, nie chcę być złośliwa, ale nasze panie chyba naprawdę nie wiedzą, czego oczekują od mężczyzn. Od dawna obserwuję, że niewiele z nich (autentycznie) rozmawia z przedstawicielami płci przeciwne, zwłaszcza zaś – ze swoim aktualnym partnerem. Kobiety w postępowaniu z mężczyznami opierają się głównie na strzępkach informacji medialnych, kilku rozmowach z psiapsiółkami i… wewnętrznym przekonaniu, że mężczyźni służą wyłącznie do zaspokajania ich potrzeb.

    I to by się zgadzało z ankietą, o której piszesz.
    (1) Nasze ankieterki pragną, by ich partner wyglądał nieźle. Owo pojęcie “nieźle” zmienia się bezustannie. Taaak… każdy facet powinien nadążać za z obowiązującą modą na męski ideał (to zrozumiałe, gdyż wygląd partnera, a właściwie reakcja otoczenia na wygląd partnera wpływa w bardzo dużym stopniu na kształtowanie się samooceny kobiety).
    (2) Samochód, jaki posiada partner oraz jego zamożność służą dokładnie do tego samego celu – pozwalają kobiecie poczuć się atrakcyjniejszą, dają jej większe możliwości. Takiego podejścia uczymy się na każdym kroku. Czyżby bajka o Kopciuszku nabierała nowego sensu? Kompletna konformistka znajduje wreszcie idealną niszę ekologiczną… Czyż to nie wspaniałe? Może nie tylko bajki Disney’a wywołują chore wymagania w stosunku do partnera?
    (3) Ok. 95% tzw. literatury oraz prasy kobiecej uświadamia nam, że mężczyzna nie ma właściwie żadnych potrzeb w łóżku (może mieć, co najwyżej, problemy). Kobieta? To co innego. Prasa roi się od cudownych rad w stylu ’1o sposobów na to, by zaciągnąć GO do łóżka i sprawić, by spełniłł twoje najskrytsze marzenia’.

    Tak, może to smutne (dla mnie, kobiety), że większość przedstawicielek mojej płci rości sobie prawo do egoizmu, nie dopuszczając do siebie myśli, że spełnianie kaprysów kobiet nie jest jedynym celem istnienia mężczyzn, a sama ankieta niewiele mówi na temat tego, jacy, zdaniem Polek, powinni być mężczyźni. Pokazuje za to, że przeciętna Polka zadowoliłaby się nawet gumową lalką czy wystarczająco przystojną małpą, o ile ta skutecznie zaspokoiłyby jej potrzeby. Finansowe, erotyczne i estetyczne.

    1. brt12 pisze:

      Już Ci odpowiem: ja jestem ideałem – cokolwiek jakiekolwiek badania mówią ;P
      Ale poważnie, to fakt, masz rację pisząc, że bycie ideałem byłoby nudne. Ja bym z idealną osobą nie wytrzymał :)

      Społecznym samobójstwem jest wkładanie do głów dziewczyn pewnych szablonów – a zaczyna się to od Bravo, MTV i kreskówek, a kończy na komediach romantycznych. Przybierając takie wzorce stymuluje się swój ciągły brak satysfakcji. Nie wspominając już o tym, że idealny facet nie wytrzymałby z oczekującą ideału babą stojącą nad nim z patelnią – wziąłby sobie inną ;)
      (1) Kobiety są chyba wrażliwsze na opinie innych kobiet, dlatego masz rację – wielu kobietom zależy na tym, żeby pokazać swojego partnera od jak najlepszej strony, żeby inne mogły pozazdrościć. Mężczyźni oczywiście też tak mają, ale wydaje mi się, że z ich strony jest to trochę płytsze ;)
      (2) Niestety właśnie takie bajki jak ta o kopciuszku również przyczyniają się do społecznego wizerunku związków. Nie sposób wyliczyć filmy opierające się na tej historii…
      (3) Wbrew temu co twierdza feministki, to właśnie kobieta stawiana jest na piedestale w popkulturze. Zauważmy ilość filmów, w których mężczyzna ma robić wszystko dla kobiety (patrz np. komedie romantyczne, a nawet James Bond). Filmy, w których mężczyzna jest na pierwszym miejscu, to chyba zazwyczaj porno. Wydaje mi się, że to takie pójście na łatwiznę i targetowanie filmu, bo trudno by nakręcić dobrze sprzedającą się historię, której głównym filarem byłaby równia.

      To fakt, dość przykry obraz ukazały te badania. Ale to nie wina kobiet, to raczej wina czasów, w których zewsząd atakowani jesteśmy obrazami, które mówią nam jak ma wyglądać nasz szczęśliwy związek. Problem w tym, że im bliżej szczęścia, tym więcej nam do niego potrzeba.

    2. parasit pisze:

      Nic tylko pogratulować Pani zdrowego podejścia do tematu.
      Szkoda tylko że takie spojrzenie na rzeczywistość zanika w narodzie jak umiejętność czytania ze zrozumieniem.

      Pozdrawiam serdecznie.

Zostaw komentarz

Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.