O tym jak przekonania przesłaniają wykształcenie.

Wujek Dobra Rada Budka, Codzienność, Wyższe piętro 1 Comment

Trochę mi wstyd, że szanowana szkoła o wieloletniej tradycji przyjmuje studentów o nawet nie tyle bezpodstawnych poglądach, lecz manifestujących poglądy oparte na selektywnie zebranych informacjach.

O okolicznościach wykluczenia Paula Camerona z największych towarzystw psychologicznych przeczytać można na wikipedii. Część jego publikacji znaleźć można na Google Scholar, aczkolwiek ze względu na błędy metodologiczne wiele z jego prac nie zostało opublikowanych w czołowych czasopismach listy filadelfijskiej.

Ale może nie o tym. Protestujący studenci mówią, że „homoseksualizm to zboczenie”. Zapytani dlaczego, odpowiadają: „ja tak uważam”. Trochę słabo jak na kogoś, kto chciał ze zrozumieniem słuchać naukowca przedstawiającego wnioski ze swoich badań, które oparte być miały na rzetelnej metodologii.

No ale chcieli oni naukowej rozmowy na ten temat. Tylko czy jeżeli nie mają oni elementarnej wiedzy z medycyny, psychologii, biologii bądź nawet historii powszechnej (a na to wskazuje ich argumentacja), to czy spotkanie to miało być krytyczną i konstruktywną debatą, czy może raczej taplaniem się we własnym błotku i utwierdzaniem się w swoich przekonaniach? Bo jak tu naukowo rozmawiać o zboczeniach, jeśli nie znają oni metodologii klasyfikacji DSM-IV bądź ICD-10?

No nic, zapraszam do dwóch minut relacji z protestu przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego. Wypowiadają się zwolennicy naukowej dyskusji: student politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz drugi student politologii, z tym że na UW oraz prawa UKSW.

Aby dowiedzieć się więcej o poglądach „Krucjaty”, zapraszam na ich stronę.

Comments 1

  1. Gratuluję uczelni ;)

    A na poważnie, mi bardzo przeszkadza promowanie, czyli bardzo częste wspominanie nawet na siłę w społeczeństwie homoseksualizmu…Tak samo jak o wstępnej inicjacji seksualnej…
    To tylko powoduje zaciekawienie, a nie poznanie „innych”.
    Na PG, ale to techniczna uczelnia, nigdy z czymś takim się nie spotkałem…ale raczej nie było szans na moich przedmiotach ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *