Młodzieży!W naszym kraju zwykło się mówić: Matura to egzamin dojrzałości. Młodzież przecież spędza lata licealne na poszerzaniu horyzontów, aby wkraczając w dorosłe życie, dojrzale oceniać świat wokół nich.

Nasza Ojczyzna przez ostatnie 60 lat dzielnie robiła wszystko, by podczas egzaminów z języka polskiego mogli się wykazać konstruktywnym myśleniem w iście szerokiej gamie tematów.

W latach pięćdziesiątych, gdy Amerykanie zaczęli badania nad sztuczną inteligencją, nasi maturzyści wykazywali się – tą naturalną – rozważając o wsteczności ideowej kleru w odniesieniu do proletariatu. W okresie małej stabilizacji, tuż po Marcu ’68, dowodzili oni swej dojrzałości reflektując nad naszą i waszą Ojczyzną.

Epoka Czterdziestolatka w specyficzny sposób motywowała młodych do dalszej edukacji – żegnali się z dotychczasową edukacją, pisząc o proletariacie. Mając za sobą wielki karnawał Solidarności, pisali o wolnej myśli oświecenia, lecz już w ’82 o myślach zapomniano, by powrócić do skupienia nad wartością pracy. Wkraczanie w dorosłość w nowej, trzeciej już Rzeczypospolitej wiązało się w końcu z rozmyślaniami nad naszymi tradycjami niepodległościowymi.

Wśród maturzystów rokrocznie panuje głęboka wiara w żelazne tematy, które jednak nigdy się nie pojawiają. Ale to powód do radości, bo zdają się one być symbolem czasów, gdy matura z języka polskiego bywała kryptonimem egzaminu z polityki i żonglerki nowomową.

Podobne wpisy:
Brak komentarzy do wpisu „Matura z języka politycznego”
Zostaw komentarz

Jeżeli komentujesz u Wujka po raz pierwszy, wówczas Twój komentarz trafi do poczekalni. Nie martw się, będzie on przeczytany (upewnię się, że nie sprzedajesz viagry) i chwilę potem wyświetli się on właśnie w tym miejscu.
Jeżeli występują jakieś problemy, możesz opowiedzieć mi o tym co Ci się przytrafiło.