5 powodów przez które zakupy w Polsce to koszmar: Powód 2.

Wujek Dobra Rada Codzienność, Wujek, Wyższe piętro 4 Comments

Powód II: Tego nie ma. Niech pan przychodzi i się pyta.

Inna historia. Chciałem kupić sobie nowe okulary. W tych samych Złotych Tarasach udałem się do Vision Express. Jako że nie lubię tracić czasu, przyszedłem z zanotowanymi dwoma modelami konkretnej firmy oraz dwoma kolorami oprawek dla każdej z par.

Czego się dowiedziałem? Otóż tak, mają oni okulary Ray Ban i owszem są oni partnerem tej firmy, ale tych modeli nie ma. Jak dla mnie – żaden problem, mogę przyjść za tydzień. Zapytałem zatem na kiedy mogą mi je sprowadzić, żebym mógł je sobie obejrzeć.

Proszę przyjść w czwartek, bo wtedy mamy dostawy, to może coś będzie – myślałem, że się przesłyszałem! Zapytałem zatem, czy może wykonać jakiś telefon, żeby zdjąć ze mnie obowiązek pamiętania przez tydzień o tym, żeby się do nich znów udać, nie mając jakiejkolwiek pewności (a raczej mając ją dość skromną!), że będą mieli to co chcę wymienić za moje pieniądze. Ale ponoć to tak nie działa.

Tych butów Ecco, które wybrałem, też naturalnie nie było w moim rozmiarze. I też nie było wiadomo kiedy i czy w ogóle kiedykolwiek będą.

Comments 4

    1. Post
      Author
  1. Taki tylko fakt przytoczę:
    Jakiś czas temu kolega chciał hurtowo sprowadzać oprawki do okularów (dla VE itp.) Zrezygnował, ale od niego dowiedziałem się że NAJlepsze, najdroższe oprawki kosztują Tam ok 11-12 dolarów. Niech to będzie teraz 15$ (pomijając metale typu złoto, srebro). Jest kilka hurtowni zaopatrujących optyków, trzymają ceny. Nie usprawiedliwiając zupełnie sprzedawcy, podejrzewam że na Rayach mają wielokrotnie mniejsze bicie i brak czasu na szukanie, zamawianie konkretnych modeli.
    Inna sprawa że ja (właściciel-sprzedawca swojego sklepiku) bym zrobił wszystko żeby zdobyć Te konkretne modele, jak mogę szukać za „2 dychy” torebki, po całym hurcie, dla klientki :-)

    PS: Wezmę sobie do serca wpis z kartami płatniczymi. Reszta jest już u mnie normalnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *