Wujek o Stanach cz. 2

Wujek Dobra Rada Wujek 2 Comments

Wujek turysta

Times Sq.Być może i jestem turystą nietypowym, bowiem raczej stronię od stania w bezsensownych kolejkach do Statui Wolności, tarasu widokowego Empire State Building i innych takich. Jest jednak jedno miejsce, do którego mieszkaniec Nowego Jorku raczej nie zagląda, ale które przyciąga miliony turystów. Mowa tu o słynnym Times Square. Może jest to odhaczenie punktu na liście, ale z niewątpliwie warto było zobaczyć najdroższe powierzchnie reklamowe na świecie. Ach ta komercja :)

Z pewnością wartą zobaczenia była katedra św. Patryka. Ok, Amerykanie nie mają długiej historii własnego narodu, ale trudno nie przyznać im racji, gdy porównują tę dziewiętnastowieczną katedrę do tych nawet starszych w Europie. Naprawdę, robi wrażenie!

Chciałbym też wspomnieć o budowli, która najbardziej mnie zaskoczyła. Choć widziałem ją wcześniej w filmach, to na żywo – szeroko otworzyły mi się oczy! AT&T Long Lines Building, który mieści serwery największego operatora telefonicznego w Stanach Zjednoczonych nie posiada ani jednego okna! W związku z tym stanowi on największą na świecie ścianę, a zarazem jest on jednym z najbezpieczniejszych budynków w Stanach.

Central ParkMiłym wspomnieniem z gry „Prototype” było dla mnie chodzenie po Central Parku. Jest to ogromne, ale niezwykle urokliwe miejsce. Zobaczywszy je, zrozumiałem dlaczego mój tata, podobnie do wielu Nowojorczyków, przypodobał je sobie do joggingu. Choć nie jest to miejsce, które daje całkowity odpoczynek od odgłosów miasta, to można się tam zrelaksować.

MamutNieopodal natomiast mieści się American Museum of Natural History, które posiada zapierające dech w piersiach szkielety dinozaurów. Było tam też wiele ciekawych wystaw przedstawiających historię ludności zamieszkującej te tereny, zanim jeszcze Amerykanie dokonali na nich ludobójstwa. Niestety wystawy te miały już swoje lata i szkoda było trochę, że ekspozycja nie wyglądała tak, jak w muzeach waszyngtońskich (o których jeszcze będę pisał) albo w naszym rodzimym Muzeum Powstania Warszawskiego bądź Muzeum Chopina.

Wujek prospołeczny

Nowy Jork jest niezwykle zróżnicowany kulturowo. Wymień nację, a zobaczysz ją na ulicy! Jak to zwykliśmy w Warszawie, wybierałem się z Pawłem do pubów. Podobnie jak w Wielkiej Brytanii, można w nich skosztować wiele piw z lokalnych browarów, co niezwykle uprzyjemnia spędzony tam czas. Warto jednak pamiętać, że bez amerykańskiego prawa jazdy lub paszportu można być już zawróconym przy drzwiach. Nawet jeśli wygląda się na 35 ;)

Otóż jak to bywa po kulturalnej degustacji lokalnych trunków, Wujcio postanowił się wybrać do toalety. Wróciwszy niemal w ekspresowym tempie, zobaczyłem moje miejsce przy barze zajęte przez niewiastę o dość wątpliwym wdzięku, a tym bardziej urodzie. Jak się okazało, mój towarzysz poinformował ją o tym, że to miejsce jest zajęte, jednak usłyszał że ona nie widzi, aby ktoś tam siedział. A zatem kulturalnie napomknąłem, że byłem tylko na chwilę w toalecie, lecz usłyszałem (w skrócie) „trudno”. Będąc osobą z „innej kultury”, postanowiłem zapytać o ten lokalny fenomen. Zatem tak wytłumaczył to barman: „tutaj pozwalamy, żeby dziewczynom uchodziły takie rzeczy”. No i gdzie to amerykańskie równouprawnienie? ;)

Tak czy inaczej, w ciągu tego miesiąca spróbowałem wiele amerykańskich piw. Z pewnością wśród tych ogólnodostępnych góruje Yuengling. A tak poza tym to raczej proponuję jamajski Red Stripe, belgijską Stellę albo cokolwiek innego od tego ich Buda. Brrr…

To tyle jeśli chodzi o Nowy Jork. W następnej części – Północna Karolina :)

Comments 2

  1. AT&T Long Lines Building (33 Thomas Street) robi wrażenie, mam nadzieję że taki rarytas jeszcze długo będzie pełnił rolę DC lub centrali, szkoda by było…

    Times Square – zdjęcie nie robi wrażenia ;) śmietnik i kicz… przynajmniej na tym foto

    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *