Kraj zacofaniem i wódką płynący

Wujek Dobra Rada Codzienność, Cyrulik Warszawski, Wujek, Wyższe piętro 2 Comments

Ze stereotypami zderzam się na co dzień. Głównie przez to, że od lat niemal cały wolny czas spędzam wśród obcokrajowców. Tych stereotypów – zarówno o Polsce i Polakach, jak i o obcokrajowcach i ich krajach – jest tyle, że starczyłoby na wiele wieczornych dyskusji.

My o nich

Polacy śmieją się z Amerykanów, że są głupi, bo nie wiedzą gdzie jest Polska. Natomiast większość moich polskich znajomych nie potrafi wskazać na mapie krajów moich zagranicznych przyjaciół. Nic też o tych krajach nie wiedzą. W Polsce Azja to mali skośnoocy Chińczycy lub Japończycy, Afryka to przymierający z głodu czarni, Ameryka Północna to ludzie nie mieszczący się w samolotowym fotelu, a Ameryka Południowa z Australią w zasadzie nie różnią się od siebie niczym – sam busz.

Chętnie natomiast dają upust swoim stereotypom w Internecie. Gdy mój wywiad ze studentką z Ghany pojawił się w różnych portalach, w komentarzach znalazłem wiele opinii, które zawsze przy takich tematach gdzieś przebrzmiewają: skoro przyjeżdża do Polski, to niech najpierw się nauczy jakie tu są zwyczaje i prawa (ale skąd – nie podają), przyjeżdżasz do Polski, to mów po polsku (najwyraźniej tak jak każdy Polak wyjeżdżający za granicę uczy się tamtejszego języka) i tak dalej.

Aby wyjść naprzeciw stereotypom, opisałem niegdyś na blogu jak wygląda życie młodej Iranki – że nie jeżdżą na wielbłądach, że seks nie jest aż takim tabu, jak się w Polsce uważa, że czytelnictwo jest tam o wiele większe, niż w Polsce. Trudno jest też wytłumaczyć Polakom, że większość Irańczyków wcale nie nienawidzi Amerykanów i Żydów. No i oczywiście Iran zrównuje się z terroryzmem. Czemu się jednak dziwić, skoro wciąż media nic o tym kraju nie mówią… mimo że USA, Izrael i Iran balansują na ostrzu wojennego noża.

Jeśli chodzi o kuchnię, to Polakowi nie da się wytłumaczyć, że rdzenna kuchnia walijska bądź szkocka może być przepyszna – bo przecież cała wyspa to Anglia lub wręcz Londyn, a tak w ogóle to je się tam tylko rybę z frytkami popijaną słabym lagerem. W USA z kolei wszyscy są grubi i jedzą hamburgery. Polaka trudno przekonać, że jest inaczej, choćby nie wiem ile mu tłumaczyć.

Oni o nas

Obcokrajowcy przyjeżdżają do Polski głównie z wiedzą, że jest to kraj pełen alkoholików. Gdy mieszkają tu dłużej – zazwyczaj się w tym utwierdzają. Głównie przez brak polityki państwa wobec pijanych meneli, który zwraca dużą uwagę u odwiedzających nasz kraj.

Wielu jest natomiast zaskoczonych polską otwartością. Moja dziewczyna, która w sklepach prosi o produkty łamaną polszczyzną, przyjaźni się z obsługą w każdym okolicznym sklepie – Polacy bardzo doceniają, gdy ktoś uczy się ich języka i widziani są przez przyjezdnych jako bardzo serdeczni.

Stereotypy o Polakach rodzą się jednak najczęściej, gdy obcokrajowcy już tu mieszkają. Jedną z pierwszych obserwacji jest to, że nikt się w Polsce nie uśmiecha. Niemal legendarne wśród obcokrajowców mieszkających w Warszawie jest starsze pokolenie – przepychanki, chrząkanie i zwieszone miny przysłowiowych babć tramwajowych można określić kultowymi. W szczególności przy Hali Mirowskiej.

Polska ma też przypiętą łatkę biurokratycznego państwa. To wynik styczności z biurem ds. cudzoziemców, w którym nie dość, że wszyscy mówią (sic!) wyłącznie po polsku, to na dodatek informacje dotyczące pozwolenia na pobyt są udzielane tylko wtedy, gdy ktoś usilnie będzie się wypytywał. Odpowiedzi obcokrajowiec otrzyma wówczas – oczywiście – obrażonym tonem.

My o mnie

Jedną z żelaznych zasad jest to, że każdy Polak musi kochać polską kuchnię. Nie ma przebaczenia dla kogoś, kto miał choć trochę styczności z innymi krajami i nie wielbi polskiej kuchni ponad wszystkie inne. Ja osobiście lubię ją umiarkowanie i wybiórczo, przez co często spotykam się z krytyką moich rodaków. Cóż się jednak dziwić, skoro choć wokół nas otwiera się tyle zagranicznych restauracji, to z ich krajami pochodzenia mają one niewiele wspólnego. Bo Polak nie zje czegoś, co smakuje zupełnie inaczej. Nawet kebab, który staje się naszą potrawą narodową ma być tylko döner. Dla Polaka każdy inny to już nie kebab.

Najczęściej wytykanym mi „grzechem” jest jednak popełnienie błędu w polskiej mowie. To znaczy błąd jeszcze ujdzie, ale jeśli mieszkało się za granicą – wówczas pojawia się fala nienawiści i zalew żółci. Od siedmiu lat na co dzień rozmawiam niemal wyłącznie w języku angielskim, przez co zdarza mi się zamiennie wplątywać słowa z obu języków. Słyszę wówczas: no tak, już nie Polak, wyjechał za granicę, a już języka zapomniał itd. Co ciekawe te same osoby często popełniają na co dzień o wiele więcej błędów niż ja.

W szczególności z taką postawą spotykałem się, gdy kończyłem liceum w Wielkiej Brytanii – jeszcze w czasach, gdy mieszkanie tam było dla Polaków rzadkością, a na lotnisku trzeba było mówić po angielsku. Co ciekawe, stereotypy, które zaobserwowałem wówczas u Brytyjczyków były dość skromnej palety – ogólne wyobrażenie o Polsce sprowadziło się do tego, że jest to kraj zacofany i wódką płynący. Czyli niezbyt daleko od przeciętnego wyobrażenia Polaka o Polsce. Przez to jeszcze bardziej nie wiem. Ja to ja? My? Czy oni?

Photo: Christian Senger via flickr (CC BY-SA 2.0)

Comments 2

  1. When I was about to pack and leave for Poland, I was asked by lay people why I am going to a communist country! I spent hours googling Poland, finding out about the country’s progressive GDP, trades with Germany, and of course the bitter truth about the winters! I was surprised looking at the photos of Złote Tarasy, interior of Arkadia, chain stores…i tak dalej!
    My point is, nowadays it is possible to approach the subject of stereotype differently. Besides the facts (from reliable sources), there lay amazing surprises.
    But I admit that real epiphany is the first bigos, first Easter, babka, Żywiec, Naleśniki which I can’t digest, awful Wyborowa, that -27 night in February, Schabowy, humble helpful neighbors…,and Polish families :)

  2. Pingback: Kraj zacofaniem i wódką płynący – BlogCatalog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *