Wigilia „na lenia”
W wigilię spotykamy się w rodzinnym gronie, łamiemy się opłatkiem i składamy najbliższym świąteczne życzenia. Spośród trzech domów, w dwóch przed zasiędnięciem do stołu, zmówimy modlitwę, a po całym dniu postu – zaraz po pierwszej gwiazdce – niemal wszyscy delektujemy się dwunastoma potrawami domowej roboty. Mając za sobą czerwony barszcz, smażoną rybę, pierogi z kapustą i grzybami, śledzie czy kompot z suszonych owoców zaglądamy pod przystrojoną choinkę w poszukiwaniu prezentów. Przed końcem wieczoru w wielu domach cała rodzina wspólnie zaśpiewa kolędy.
W taki sposób według ubiegłorocznego raportu Centrum Badań Opinii Społecznej wygląda najczęstsza wigilia Bożego Narodzenia w Polsce. Niemal wszystkie tradycje Polacy wynoszą z domów, a następnie podtrzymują je we własnych rodzinach.
Przygotowania świąteczne cechuje jednak czasochłonność. Godziny spędzone w centrach handlowych w poszukiwaniu prezentów, dni poświęcone na sprzątanie domów, gotowanie dwunastu potraw, a do tego trzeba jeszcze przystroić choinkę czy wysłać życzenia znajomym. Są jednak sposoby na ułatwienie nam życia.
Wiele z tych problemów rozwiązać może za nas tak zwana usługa „concierge”. Choć niewielu z nas zdaje sobie z tego sprawę, dostęp do niej gwarantują nam na przykład banki, w których założone mamy konta bądź karty kredytowe. Zdecydowanie najbardziej pomocna będzie przy zakupie prezentów. Wystarczy zadzwonić, następnie wymienić osoby, dla których mają być przeznaczone podarunki, odpowiedzieć na kilka pytań, a po jakimś czasie otrzymamy telefon lub e-mail z listą pomysłów. Wystarczy ją zatwierdzić, a następnie zostaną one zamówione przez naszego pomocnika, który dopilnuje, by trafiły one do nas na czas. Oczywiście możemy nakupić prezenty z dodatków do gazet, ale przecież nie będą one wówczas osobiste!
O porządek w domu martwić się może za nas profesjonalna firma sprzątająca. Najczęściej jednak trzeba ją zamówić dużo wcześniej, dlatego lepszym rozwiązaniem może być przejrzenie lokalnych gazet. Znajdziemy tam mnóstwo ogłoszeń od osób, które tuż przed świętami chętnie pomogą nam w tym kolejnym nieprzyjemnym obowiązku.
W ten sposób z pewnością rozwiążemy również problem ozdobienia choinki. Jeśli nie przepadamy za sprzątaniem igieł podczas świąt (które przecież powinny być dla nas relaksem), wówczas rozważyć możemy sztuczną choinkę. Wtedy nie musimy się również przejmować następnymi świętami, bowiem takie drzewko można rozebrać na dwie – trzy części i wraz z ozdobami przechować do następnego roku.








Dołącz do 116 subsrybentów RSS!


